Święty Koran


tłumaczenie wg Jana Murzy Tarak Buczackiego

. Koran
. polski przekład

SURY
. 1. Sura Otwierająca
. 2. Krowa
. 3. Rodzina Imrana
. 4. Kobiety
. 5. Stół Zastawiony
. 6. Trzody
. 7. Wzniesione Krawędzie
. 8. Łupy
. 9. Przywileje i Skrucha
. 10. Jonasz - Pokój Mu
. 11. Hud
. 12. Yusuf
. 13. Ar Rad
. 14. Abraham
. 15. Hedżr
. 16. Pszczoły
. 17. Podróż nocna
. 18. Grota
. 19. Maria
. 20. Ta Ha
. 21. Prorocy
. 22. Pielgrzymka
. 23. Wierni
. 24. Światło
. 25. Rozróżnienie
. 26. Poeci
. 27. Mrówki
. 28. Opowiadanie
. 29. Pająk
. 30. Biznatyjczycy
. 31. Lokman
. 32. Pokłon
. 33. Frakcje
. 34. Sabejczycy
. 35. Stwórca
. 36. Ja Sin
. 37. Szeregi
. 38. Sad
. 39. Grupy
. 40. Przebaczający
. 41. Wyjaśnione
. 42. Narada
. 43. Ozdoby
. 44. Dym
. 45. Przyklękająca
. 46. Piaszczyste wydmy
. 47. Muhhammad
. 48. Zwiycięstwo
. 49. Komnaty
. 50. Qaf
. 51. Rozpraszające
. 52. Góra
. 53. Gwiazda
. 54. Księżyc
. 55. Miłosierny


12. Surah Yusuf, cz.2

[JÓZEF, objawiona w Mekce]

51. Król zapytywał ich: Jak się wam udały wasze starania koło Józefa? Panie! odpowiedziały one, serce jego oparło się złemu; oddajmy hołd prawości, dodała żona Azisa (rządcy Egiptu) i ja chciałam uwieść młodość jego, lecz on jest niewinny zupełnie.

52. Niech pan mój dawny, rzekł Józef, przekona się, iż chociaż go nie było, nie zdradziłem go jednak. Bóg nie kieruje do dalszego celu spiskami złośliwych.

53. Nie sądźcie jednak, że byłem nieprzystępny grzechowi; krew człowieka skłonną jest do złego. Ci tylko, których Bóg osypuje swemi dobrodziejstwy, mogą się ustrzedz błędu. Bóg jest litościwy i miłosierny.

54. Niech każą przyjść Józefowi, rzekł król, chcę go do siebie przywiązać; rozmówiwszy się z nim, powiedział do niego: Odtąd zostajesz przy mnie i posiadać będziesz moje zaufanie.

55. Józef mu odpowiedział: Panie! daj mi w zarządzenie plony zboża twojego królestwa, a ja potrafię one zachować.

56. Tak pomieściłem Józefa w Egipcie; on wybrał sobie pomieszkanie tam, gdzie mu się podobało. Ja wylewam łaski me na tych, którzy mi się podobają., i nie dopuszczam, by przepadła nagroda należąca się cnocie.

57. Nagroda daleko wspanialsza w życiu przyszłem, stanie się udziałem tych, którzy maja, wiarę i bojazń Bożą.

58. Gdy bracia Józefa przybyli po zboże do Egiptu, musieli mu przedstawiać się; on ich poznał, lecz od nich nie był poznany.

59. Dał im wszystko czego potrzebowali i rzekł do nich: przyprowadźcie do mnie brata, który pozostał przy ojcu, czyż nie widzicie jak wam ponapełniałem miary, i jako gości, dobrze przyjąłem.

60. Za powrotem waszym, jeżeli on nic będzie razem z wami, kupno zboża będzie wam wzbronionem, i wy nie dostąpicie do mnie więcej.

61. Będziemy usilnie prosić o to ojca naszego i uczynimy to co nam zalecasz.

62. Józef rozkazał do worów włożyć ich pieniądze, które zapłacili za zboże, iżby za powrotem do domu, znaleźli je znowu.

63. Powróciwszy do swej rodziny mówili do Jakóba: Kupowanie zboża na przyszłość zostało nam zabronioncm, lecz poszlij z nami Benjamina, jeżeli chcesz aby nam powtórnie dano zboża; polegaj na nas względem jego bezpieczeństwa.

64. Mamże oddać go wam jako oddałem brata jego? Ale Bóg najlepszym jest stróżem, Jego miłosierdzie jest nieskończone.

65. Gdy otworzyli wory i znaleźli swe pieniądze, zawołali; Jakóbie! czegóż więcej mamy żądać, oto pieniądze i zboże. On je nam oddał, my za nie znowu powtórnie zakupimy zboża dla naszej rodziny; weźmiemy z sobą brata, i tym sposobem przywieziemy jeden więcej ładunek wielbłąda. Łaska ta nie wiele znaczy.

66. Nie pozwolę mu jechać z wami, aż póki nie przysięgniecie przed Bogiem iż mi go przyprowadzicie, jeżeli nie zajdą, nieprzezwyciężone przeszkody; gdy go zapewnili, on zawołał: Niebo jest Świadkiem waszej przysięgi.

67. Synowie moi! dodał on, nie wchodźcie razem wszyscy do miasta, wchodźcie do niego różnemi bramami; ostrożność tę uczyni wam Bóg użyteczna, on posiada mądrość, w nim położyłem cała moja ufność, bo tylko od Niego, wierny powinien oczekiwać pomocy.

68. Weszli do miasta według przykazania ojca; i innego pożytku prócz dogodzenia jego chęciom nie odnieśli. Jakób był obdarzony mądrością,, rozum jego oświeciłem, kiedy większa część ludzi zaślepiona jest niewiadomością.

69. Gdy przybyli i stawili się przed Józefem, ten zawołał do siebie Benjamina, i rzekł do niego: Ja jestem bratem twoim, nie smuć się z tego co mi się wydarzyło.

70. Gdy dano im, czego potrzebowali, kazał włożyć do woru Benjamina czarę, i gdy oni ztamtąd powracali, dworzanie zawołali na nich: Cudzoziemcy! pomiędzy wami znajdują się złodzieje.

71. Zwróciwszy się synowie Jakóba, zawołali: Czego szukacie czego od nas chcecie?

72. Szukamy czary królewskiej, kto ją wyjawi dostanie tyle zboża, ile wielbłąd jeden ponieść może, ręczymy za dotrzymanie tej obietnicy.

73. W Imię Boga! wiecie, że my nie przybyliśmy złe wam wyrządzać, l że nas o złodziejstwo nigdy nie skarżono.

74. A jaka kara, rzekli domownicy, powinna być wymierzona temu, kto okaże się winnym? Jeżeli tak utrzymujecie.

75. Niech ten, kto skradł czarę, odpowiedzieli, zostanie wam za nią oddany; tak występki karzemy.

76. Poczęto przetrząsać wory braci Benjamina, a potem jego, w tym znaleziono czarę. Podstęp ten podałem Józefowi, on nie mógł podług prawa królewskiego uczynić brata niewolnikiem, bo Bóg nie dozwalał mu przeciw prawu działać; Ja podwyższam tego którymi się podoba, lecz nad wszystkiemi mądrościami jest ten, który posiada mądrość najwyższą.

77. Jeżeli Benjamin popełnił złodziejstwo, rzekli oni, brat jego popełnił je jeszcze pierwej. Józef ukrył w głębi serca prawdę i nie dał się poznać, a w sercu pomyślał: więcej warci jesteście pożałowania niż my dwaj, Bóg wie i rozumie, co wy opowiadacie.

78. Panie! dodali oni, ojciec jego bardzo jest stary; weź lepiej jednego z nas na miejsce Benjamina, wiemy bowiem, iż jesteś dobroczynny.

79. Niech mnie Bóg broni, odpowiedział Józef, żebym kogo innego, w miejsce winnego zatrzymywał, stałbym się sam niesprawiedliwym.

80. Nie mogąc go obronić odeszli, i złożyli między sobą radę. Czyż zapomnieliście, rzekł starszy, cośmy w obliczu nieba przysięgli Jakóbowi; ja nie wyjdę z Egiptu, aż mi Jakób nie dozwoli powrócić, albo Bóg, nie objawi woli swej; On jest naj sprawiedliwszy z sędziów.

81. Wracajcie do ojca waszego, i powiedzcie mu, syn twój popełnił kradzież, świadczymy o tem cośmy widzieli; nie mogliśmy dopełnić zobowiązania w tem, co nie mogło być przewidzianem.

82. Pytaj miast przez które jechaliśmy, i kupców którzy z nami jechali, oni powiedzą, że prawdę mówimy.

83. Wy to wynaleźliście to kłamstwo rzekł im Jakób; ale cierpliwość jest jedynem lekarstwem w moich nieszczęściach; może Bóg jedyny powróci mi wszystkie dzieci moje, On jest rozumny i mądry.

84. Odwrócił się od nich, wołając: Józefie! przedmiocie smutków moich! Blada boleść rozlała się po jego oczach, wzrok utracił, a serce jego napełniło się goryczą.

85. W Imię Boga! odpowiedzieli mu jego synowie, czyż do końca dni twoich nie przestaniesz nam mówić o Józefie?

86. Bogu powierzyłem boleści moje, On m dał wiadomości, których wy nie macie.

87. Dzieci moje! idźcie dowiedzieć się o Józefie i bracie jego, nie rozpaczajcie o miłosierdziu Boskiem, tylko niewierni o niem powątpiewają.

88. Oni wrócili się do Józefa, i rzekli do Niego: Panie! nieszczęście spadło na nas i na rodzinę naszą, przychodzimy do ciebie z niewieloma pieniędzmi, napełnij nam nasze miary, okaż nam swoja dobroczynność. Bóg nagradza tych, którzy dobrze czynią.

89. Czyż zapomnieliście, odpowiedział on, coście zrobili Józefowi i bratu jego, gdyście w obłąkaniu byli.

90. Tyż to jesteś Józef? zawołali. Tak, ja jestem Józef, odpowiedział, to mój brat; Bóg na was obrócił miłosierne oko, kto się boi Pana i trwa w cierpliwości, doświadczy iż On cnoty bez nagrody nie zostawi.

91. Pan, rzekli do niego, wywyższył cię nad nas, ponieważ zgrzeszyliśmy.

92. Nie lękajcie się, żadnych wyrzutów wam czynić nie będę, dodał Józef, Bóg wam przebaczy, dobroć Jego nieskończona.

93. Idźcie i zanieście tę tunikę ojcowi mojemu, potrzyjcie nią oczy jego, a odzyszcze wzrok, potem przyprowadźcie mi cała moja rodzinę.

94. Gdy karawana z Egiptu wyszła, Jakób rzekł do otaczających go, słyszę zapach Józefa, czuję go; nie myślcie jednak, abym nie był przy zdrowych zmysłach.

95. Jesteś jeszcze, odpowiedzieli mu, w twojem dawnem uprzedzeniu.

96. Skoro przybyli z szczęśliwą nowiną, potarli tuniką oczy starca, i odzyskał wzrok.

97. Czyż nie dałem znać o tem naprzód, rzekł do otaczających, Bóg mi objawił, wy o tem nie wiedzieliście.

98. Proś u Boga przebaczenia dla nas, powiedzieli synowie, zgrzeszyliśmy.

99. Będę prosił za wami Boga, On jest pobłażający i miłosierny.

100. Gdy rodzina Józefa przybyła, on wyszedł przyjąć ojca i matkę swóję, i rzekł do nich, wnijdźcie do Egiptu, oby niebo sprawiło, żebyście tu spokojnie życie wasze przepędzali.

[1] [2] [3]

. 56. Wydarzenie
. 57. Żelazo
. 58. Dysputa
. 59. Zebranie
. 60. Doświadczana
. 61. Szeregi
. 62. Zgromadzenie
. 63. Obłudnicy
. 64. Wzajemne oszukiwanie
. 65. Rozwód
. 66. Zakazane
. 67. Królestwo
. 68. Pióro
. 69. Nieuniknione wydarzenie
. 70. Stopnie
. 71. Noe
. 72. Dżinny
. 73. Owinięty szatą
. 74. Okryty płaszczem
. 75. Zmartwychwstanie
. 76. Człowiek
. 77. Wysłannicy
. 78. Wieści
. 79. Wyrywający
. 80. Zachmurzył się
. 81. Zaciemnienie
. 82. Rozdzielenie
. 83. Oszuści
. 84. Rozerwanie
. 85. Konstelacje
. 86. Gwiazda nocą
. 87. Najwyższy
. 88. Oszałamiające
. 89. Jutrzenka
. 90. Miasto
. 91. Słońce
. 92. Noc
. 93. Jasność poranka
. 94. Otwarcie
. 95. Drzewo figowe
. 96. Zakrzepła krew
. 97. Przeznaczenie
. 98. Jasny dowód
. 99. Trzęsienie ziemi
. 100. Galopujące
. 101. Wydarzenie przerażające
. 102. Wspólzawodnictwo
. 103. Pora przedwieczorna
. 104. Oszczerca
. 105. Słoń
. 106. Kurejszyci
. 107. Wspomożenie
. 108. Obfitość
. 109. Niewierni
. 110. Pomoc
. 111. Sznur
. 112. Szczerość wiary
. 113. Jutrzenka
. 114. Ludzie